Doradztwo finansowe
Doradztwo finansowe zapewnia optymalizację procesów biznesowych oraz redukcję kosztów więcej >>
Usługi prawne
Problemy prawne naszych klientów rozwiązywane są przez cenionych specjalistów z zakresu prawa więcej >>
Dotacje unijne
Dotacje unijne pozwalają sfinansować nawet do 85% planowanych inwestycji w zależności od programu unijnego! więcej >>
Szkolenia
Zakres szkoleń obejmuje w tej chwili wszelkie zagadnienia finansowo-prawne. Specjaliści oraz trenerzy.... więcej >>
|
 |
Blog Firmowy
|
Gdzie lokować oszczędności ? |
|
Gdzie lokować oszczędności ?
Zadając to pytanie odpowiedzi tak to zwykle bywa może być kilka. Co może dziwić ciągle większość Polaków lokuje oszczędności w banku na lokacie. Co gorsze, jest spora grupa osób, które trzymają pieniądze na nieoprocentowanym zazwyczaj rachunku ROR lub też, co dotyczy bardziej nieufnych, nawet w domu!
Otóż mając świadomość emerytury (niestety prawie zerowej z ZUS-u; zakładam też wariant taki, iż niedługo Polacy będą musieli pogodzić się z faktem, że wszystkie pieniądze na ich kontach emerytalnych zostały skonsumowane, skoro pojawiła się informacja, iż ZUS będzie potrzebował zaciągnąć na ich wypłatę w ciągu 5 lat ?2011-2015- bagatela 350 mld PLN!). Dlatego lepiej liczyć na swoje własne oszczędności. Ewentualnie, co ostatnio mnie bardzo zastanawia, można przenieść działalność np. do Anglii płacąc kilkukrotnie niższą wartość miesięcznych składek i otrzymywać po przejściu na emeryturę równowartość ok. 2 tys. PLN!
Jest jednak i inna możliwość. Przez jednych uwielbiana, przez innych znienawidzona Giełda. Dla tych osób, które uważają iż to zbyt trudne dostępne są jednostki uczestnictwa w funduszach inwestycyjnych, jednakże gdy spojrzymy na wyniki, większość tych funduszy uzyskuje wyniki gorsze niż wzrost samego indeksu. Oznacza to, iż kupując np. jednostkę uczestnictwa w funduszu akcyjnym i płacąc 2 prowizje (za zarządzanie, której nie odczuwamy, gdyż jest z reguły odejmowana codziennie od wartości aktywów netto pojedynczej jednostki oraz za zakup tych jednostek) lepiej jest kupić albo fundusz indeksowy, którego prowizja powinna być dużo niższa niż funduszy agresywnych, albo też jednostkę indeksową miniWig20 w przypadku giełdy warszawskiej. Zakup takiej jednostki pozwala na zakup całego indeksu przy niewielkiej kwocie początkowej inwestycji, bowiem wynosi ona 1/10 wartości indeksu WIG20. Inwestycja taka w horyzoncie długoterminowym może okazać się skuteczną strategią inwestycyjną.
Jednak powracając do emerytury i kwestii związanych z giełdą warto zainteresować się tym tematem jak najwcześniej. Mając w perspektywie inflację, realna stopa zwrotu z lokat bankowych jest naprawdę niewielka. Wobec tego jedynym rozsądnym i wbrew pozorom w miarę bezpiecznym procesem inwestycyjnym, który pozwoli odczuć zysk w portfelu jest właśnie inwestycja w akcje. Ponadto notowania giełdowe są odzwierciedleniem koniunktury w najbliższym czasie, ponieważ zakłada się, iż ceny akcji uwzględniają przyszłe zyski przedsiębiorstw, wobec tego, gdy prognozy rozwoju gospodarki są optymistyczne, zakładane są wyższe wartości zysków spółek i tym samym wzrost ich wartości. Wobec tego inwestując w akcje lub inne instrumenty dostępne na giełdzie uzyskujemy nie tylko możliwość zarobienia na emeryturę. Wiele osób poprzez śledzenie kursów akcji zdobywa ogólną wiedzę ekonomiczną, której w Polsce ciągle brakuje. Rynek papierów wartościowych pozwala niejako na kształtowanie świadomości, obserwację zależności, a z czasem może stać się sposobem na życie. Z niecierpliwością czekam na dane, ile wyniósł zysk przeciętnego inwestora w roku 2009. Spodziewam się dosyć wysokich wartości, które mam nadzieję zachęcą przynajmniej niektórych z Państwa do zainteresowania się rynkiem kapitałowym. Nie radzę rzucać się na głęboką wodę od razu. Niestety tak jak wszędzie czas poświęcony na odpowiednie przygotowania i naukę zaprocentuje w przyszłości większymi zyskami bądź też minimalizacją strat, gdyż w początkowym okresie młodzi inwestorzy często dają się ponieść emocjom związanym z adrenaliną podczas sesji giełdowych i po pierwszych zyskach tracą kontrolę nad wydarzeniami na parkiecie. Na zachętę dodam tylko, iż średniorocznie można liczyć na co najmniej 10% zysku obierając strategię buy&hold, a w najbliższym czasie pewnie i więcej, gdyż spodziewam się wzrostu indeksów giełdowych w naszym kraju o ok. 20% w stosunku do wartości z roku poprzedniego. |
|
Czy Polska to dobry kraj do Biznesu? |
|
Czy w Polsce opłaca się robić biznes ?
Na takie pytanie odpowiedź nie jest łatwa. Jednakże w chwili obecnej nie ma lepszego miejsca w Europie do prowadzenia biznesu! Polska jawi się jako perełka, która oparła się recesji, zanotowała imponujący na skalę światową wzrost gospodarczy (wzrost PKB o 1,7%) oraz ciągle rozwija się poprzez duże transfery pieniężne (z kasy UE).
Jeden z najbardziej opiniotwórczych dzienników Financial Times również chwali naszą przedsiębiorczość wskazując jednocześnie na wyniki badań, które mówią o znacznym napływie bezpośrednich inwestycji zagranicznych do Polski w najbliższym czasie (do roku 2013). Siła ekonomiczna naszego kraju jest więc coraz większa. Duch przedsiębiorczości z kolei sprawia, że Polacy z racji tego, iż są narodem bardzo dobrze wykształconym potrafią przekuć działania w sukces finansowy jak również są skłonni do poświęceń zdecydowanie większych niż społeczności zachodnioeuropejskie.
Powyższe czynniki zdecydowanie zachęcają. Nie mniej jednak nie we wszystkich województwach sytuacja wygląda tak dobrze. Zaskoczeniem była informacja o znaczących dysproporcjach w zarobkach zwłaszcza w województwie dolnośląskim, gdzie 70% PKB jest wytwarzana dzięki aglomeracji wrocławskiej oraz spółce KGHM. Paradoksalnie jednak przedsiębiorczy Dolnoślązacy mogą wykorzystać ten fakt i wzbogacić region kolejnymi inwestycjami. Z uwagi na fakt, iż sam staję do nierównej walki z Polską biurokracją, ciekaw jestem jak to by wyglądało, gdyby rzeczywiście ułatwić życie przedsiębiorcom. Mogę jedynie sobie wyobrazić, iż tempo wzrostu naszej gospodarki byłoby nieporównywalnie szybsze, a zróżnicowanie zarobków byłoby na poziomie akceptowalnym przez społeczeństwo. Obecnie bowiem zróżnicowanie dochodów jest bardzo duże (obliczane za pomocą współczynnika Giniego wskazuje, iż nasz kraj jest bardziej zróżnicowany pod względem dochodów niż uważana za bardzo liberalną gospodarka brytyjska!).
Podsumowując, pomimo licznych trudności biurokratycznych, przedsiębiorczość Polaków, liczne inwestycje zagraniczne oraz wiele perspektywicznych branż stawiają Polskę w gronie państw o największym potencjale i od nas wszystkich zależy czy ten potencjał dobrze wykorzystamy. |
|
Czy warto inwestować w akcje |
|
Czy warto inwestować w akcje ?
Wig20 indeks największych spółek na GPW w Warszawie w tym roku nie zachwyca. Od pierwszej sesji 4 stycznia stracił na wartości 3,2% (z poziomu 2444 pkt. do 2366 w dniu 18 czerwca) natomiast od szczytów na poziomie 2600 pkt. jest to prawie 9%. Takie zachowanie głównego indeksu może dziwić biorąc pod uwagę stan polskiej gospodarki oraz jej perspektywy. Ostatnie dane o produkcji przemysłowej (wzrost o 14%) były znacznie lepsze od oczekiwań analityków co tylko potwierdza opinię, iż w najbliższym czasie powinniśmy zobaczyć marsz w górę głównego indeksu giełdowego. Pytanie tylko czy zobaczymy ?
Otóż, wpływ na zachowanie głównego indeksu mają przede wszystkim giełdy światowe, które w chwili obecnej również zachowują się bardzo różnie. Niemiecki DAX reaguje jednakże poprawnie i na dobre dane makroekonomiczne większość spółek rośnie. Gospodarce tej sprzyja także fakt osłabienia Euro oraz umocnienia dolara. Jako 2-gi największy eksporter Niemcy mają powody do zadowolenia. Po przełamaniu ważnych oporów także i amerykańskie indeksy (Dow Jones oraz S&P) nie chcą spadać. Siła byków jest zauważalna na każdym kroku i na tamtejszym rynku dane makroekonomiczne nawet nieco gorsze od prognoz wywołują euforię i marsz w górę indeksów giełdowych.
Niezaprzeczalnym jest jednak fakt, iż stan gospodarki światowej znacznie się ostatnio poprawił. Z wyjątkiem takich krajów jak Hiszpania, Grecja, Włochy oraz Irlandia w pozostałych państwach widać jeśli nie wzrost to przynajmniej zastopowanie spadku koniunktury. Zapewnienia globalnych instytucji finansowych (szczególnie MFW) pozwalają spać spokojnie także i wyżej wspomnianym krajom, które mogą dodatkowo liczyć na pomoc pozostałych członków Unii Europejskiej. Aby być sprawiedliwym należałoby w jakiś sposób ukarać te kraje za życie ponad stan, nadmierne zadłużenie oraz tworzenie kolejnych baniek spekulacyjnych. Poza tym odbudowa nie nastąpi z dnia na dzień i powrót do kolejnego boomu może zająć kilka lat, zwłaszcza w kategoriach odbudowy miejsc pracy. Obecnie coraz śmielej mówi się o stworzeniu Europy 2 szybkości, aby największe gospodarki strefy euro mogły bez przeszkód rozwijać się szybciej nie patrząc na słabeuszy, którzy dodatkowo nie potrafią poradzić sobie z sytuacją wewnętrzną. Czy takie rozwiązanie będzie dobre. Z jednej strony na pewno skupienie największych pozwoli im szybciej wydostać się z dołka, lecz z drugiej strony spowolni wydobycie się z kłopotów mniejszych państw, które mogą zostać przez taki podział zdegradowane niejako do drugiej ligi europejskiej i pozbawione zostaną możliwości szybkiego powrotu na drogę wzrostu. Kolejny raz Unia Europejska nie działa wspólnie, co pokazuje, że jeśli jakiś kraj nie jest dla niej atrakcyjny, zostanie odstawiony. W tym wypadku jest to grupa państw, które i być może sobie na to zasłużyły, ale wynikało to niejako z faktu, iż działania państw UE nie były skoordynowane od samego początku.
A jak na tym tle przedstawia się Polska ? Otóż największe banki inwestycyjne zarekomendowały inwestycje w nasz kraj z uwagi na duży popyt wewnętrzny. Ten czynnik może się okazać kluczowy dla dalszego rozwoju Polski, ponieważ nie będziemy tak narażeni na wahania koniunkturalne jak inne gospodarki, które opierały swoje funkcjonowanie na zwiększaniu wolumenu handlu z zagranicą. Kryzys pokazał także, że w trudnych czasach nie ma wspólnego działania oraz obnażył słabość Unii Europejskiej jako grupy państw działających indywidualnie, widzących wszystkie problemy tylko w obrębie własnego państwa, choć logicznie patrząc zarażanie się kryzysem byłoby naturalnym efektem i współpraca pozwoliłaby na szybsze zakończenie recesji. Powracając do wątku Polski, jeśli oczywiście nic nieprzewidzianego się nie wydarzy, można będzie obserwować dalszy wzrost gospodarczy w Polsce, który choć nie bez wahań oraz oczywistych trudności, na pewno przełoży się również na wzrost cen akcji na rynkach finansowych w średnim terminie, który definiuję jako 2-3 letni horyzont inwestycyjny z potencjałem wzrostu sięgającym 10 - 15% rocznie. |
|
|
|
|
|
|